Tam, gdzie potrzebny jest uśmiech, pojawia się ktoś wyjątkowy

Cancer Fighters z wizytą w UDSK

Są takie chwile, które trudno zmierzyć czasem. Trwają zaledwie kilka minut, a zostają w pamięci na bardzo długo.

W sobotę jedną z takich chwil przeżyli mali pacjenci Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Przed swoim wieczornym koncertem Bedoes 2115 znalazł czas, by odwiedzić dzieci, które na co dzień swoją codzienność dzielą między szpitalne sale, leczenie, badania i oczekiwanie na dobre wiadomości.

Tego popołudnia było jednak inaczej. Były szerokie uśmiechy, piątki, autografy, zdjęcia, prezenty i pozdrowienia nagrywane dla kolegów. Było też mnóstwo emocji i dziecięcej radości, bo przecież nie codziennie można spotkać swojego idola – w szpitalnym korytarzu.

Niektóre dzieci przygotowały nawet wyjątkowe przebrania – kowbojów i kowbojek. Z pomocą Fundacji cancer FIGHTERS stworzyły małą, pełną dobrej energii niespodziankę dla swojego niezwykłego gościa.

Jednak nie wszyscy mali pacjenci mogli spotkać się z artystą osobiście. Specyfika Kliniki i troska o bezpieczeństwo dzieci sprawiły, że z niektórymi Bedoes przywitał się przez szybę, a innym zostawił autografy, które czekały na nich w Klinice.

Ale najważniejsze było to, że znalazł sposób, by być blisko każdego, bo w szpitalu czas ma zupełnie inne znaczenie. Czasem kilka minut rozmowy, jeden uśmiech, przybita piątka czy zwykłe „cześć” potrafią sprawić, że dzień staje się lżejszy, gdyż dzieci potrzebują nie tylko leczenia.

Potrzebują również śmiechu. Marzeń. Zabawy. Spotkań. Chwil, w których mogą zapomnieć, że są pacjentami, i po prostu być dziećmi. Wizyta Bedoesa była właśnie taką chwilą. I miała jeszcze jedno, szczególne znaczenie.

Na początku tego roku artysta zaangażował się w akcję „Diss na raka”, której częścią był utwór „Ciągle tutaj jestem”, nagrany wspólnie z 11-letnią Mają Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Piosenka stała się impulsem do ogromnej zbiórki na rzecz dzieci chorujących onkologicznie.

Dziewięciodniowy charytatywny stream Łatwoganga, z udziałem m.in. Bedoesa, przyniósł 292,7 mln zł. Środki są przeznaczane na leczenie, zakup sprzętu medycznego, wsparcie placówek oraz pomoc rodzinom. Białostocka Klinika Pediatrii, Onkologii i Hematologii otrzymała już od Fundacji 1 mln zł.

Dlatego ta wizyta była czymś więcej niż spotkaniem z popularnym artystą. Była kolejnym gestem pamięci, solidarności i wsparcia dla dzieci, które każdego dnia stawiają czoła chorobie.

A kiedy Bedoes wychodził z Kliniki, na oddziale zostało coś, czego nie da się zapakować w prezent ani podpisać autografem – został dziecięcy uśmiech. I być może właśnie takie chwile są w szpitalu najcenniejsze – kiedy na moment choroba schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się po prostu dziecko.

Dziękujemy za obecność, dobre słowo, czas i tę wyjątkową energię.
Za chwilę, która dla naszych małych pacjentów znaczyła naprawdę bardzo wiele.