Lekarze z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku alarmują: wraz z początkiem maja gwałtownie wzrosła liczba dzieci trafiających do szpitala po wypadkach na hulajnogach elektrycznych. Tylko od początku sezonu hospitalizowano już 10 małych pacjentów z ciężkimi obrażeniami. Podczas briefingu prasowego, który odbył się 6 maja, specjaliści zapowiedzieli zdecydowane działania – każdy przypadek dziecka w wieku 12 lat i młodszego poszkodowanego na hulajnodze elektrycznej będzie zgłaszany policji.
– Jest coraz więcej pacjentów po urazach przede wszystkim z hulajnóg elektrycznych i niestety dominują ciężkie urazy u młodszych dzieci, które teoretycznie nie są w ogóle przygotowane do jazdy na tych urządzeniach – podkreślał dr hab. Tomasz Guszczyn, kierownik Kliniki Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej UDSK, który na konferencję przyszedł bezpośrednio z bloku operacyjnego.
Lekarze mówią wprost o „rozpoczęciu sezonu” na tego typu urazy. Symboliczną datą okazał się 2 maja – dzień, od którego zaczęły trafiać pierwsze poważne przypadki związane z jazdą na hulajnogach elektrycznych. Jak zaznaczają specjaliści, aż 60 proc. wszystkich urazów zaopatrywanych obecnie w Klinice Ortopedii i Traumatologii Dziecięcej UDSK to obrażenia po wypadkach na hulajnogach elektrycznych. Pozostałe dotyczą głównie rowerów, rolek czy trampolin.
Najmłodszy pacjent poszkodowany w tym sezonie miał zaledwie 9 lat. Choć dziecko jechało w kasku, doznało złamania dwóch kości lewej nogi. Zdaniem lekarzy, typowe obrażenia po upadkach z hulajnóg to rozległe złamania kończyn górnych i dolnych, a także urazy głowy u osób, które nie korzystają z kasków ochronnych.
– Każdy z nas ma odruch chronienia głowy podczas upadku. Automatycznie wystawiamy ręce przed siebie, dlatego kończyny górne są szczególnie narażone na urazy – wyjaśniał dr hab. Tomasz Guszczyn.
Lekarze zauważają jednak pozytywną zmianę – w porównaniu z ubiegłym rokiem spadła liczba ciężkich urazów głowy, co może świadczyć o częstszym używaniu kasków ochronnych przez dzieci i młodzież.
Podczas briefingu przypomniano również o obowiązujących przepisach. Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek pozwalający na korzystanie z hulajnogi elektrycznej na drogach publicznych, ścieżkach rowerowych czy chodnikach wynosi 13 lat. Młodsze dzieci mogą poruszać się hulajnogą wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej. Dodatkowo osoby w wieku od 13 do 18 lat muszą posiadać odpowiednie uprawnienia – kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 albo T. Przepisy określają także maksymalną dopuszczalną prędkość hulajnogi elektrycznej – do 20 km/h.
W związku z rosnącą liczbą ciężkich urazów lekarze z UDSK postanowili zgłaszać policji każdy przypadek dziecka do 12. roku życia poszkodowanego podczas jazdy hulajnogą elektryczną. Jak podkreślają, celem jest zwiększenie świadomości rodziców i opiekunów oraz zwrócenie uwagi na odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci.
Specjaliści apelują do rodziców i opiekunów o rozwagę przy zakupie hulajnóg elektrycznych dla najmłodszych oraz o przestrzeganie obowiązujących przepisów. Podkreślają również, że kask ochronny powinien być absolutnym minimum podczas każdej jazdy.





