Rosnąca liczba dzieci trafiających do szpitala z ciężkimi obrażeniami po wypadkach na hulajnogach elektrycznych była tematem dzisiejszego briefingu prasowego zorganizowanego w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku. Eksperci zgodnie podkreślali, że skala problemu z roku na rok wzrasta, a wielu dramatycznych zdarzeń można uniknąć dzięki odpowiedzialnemu korzystaniu z hulajnóg oraz stosowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Podczas spotkania specjaliści przedstawili obserwacje wynikające z codziennej praktyki klinicznej oraz wyjaśnili, dlaczego nawet pozornie niegroźny upadek z hulajnogi może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Prof. zw. dr hab. n. med. Adam Hermanowicz, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej oraz specjalista neurochirurgii dziecięcej, zwrócił uwagę na wyraźny wzrost liczby dzieci hospitalizowanych z ciężkimi urazami głowy, twarzoczaszki i układu nerwowego.
– To nie są niegroźne upadki. Coraz częściej leczymy dzieci z ciężkimi obrażeniami, których można byłoby uniknąć dzięki przestrzeganiu podstawowych zasad bezpieczeństwa – podkreślił profesor.
Ekspert zaznaczył, że urazy głowy należą do najgroźniejszych następstw wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, a stosowanie kasków ochronnych znacząco zmniejsza ryzyko ciężkich obrażeń.
Prof. dr hab. n. med. Ewa Matuszczak, zastępca kierownika Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej, omówiła najczęściej występujące obrażenia kończyn, jamy brzusznej oraz narządów wewnętrznych. Wiele z nich wymaga skomplikowanych operacji, długotrwałej hospitalizacji i wielomiesięcznej rehabilitacji, młodzi ludzie nie zawsze wracają do formy sprzed wypadku.
– Każdy sezon przynosi coraz więcej dzieci wymagających leczenia po wypadkach na hulajnogach. To problem nie tylko medyczny, ale również spłeczny gdyż wymaga zmiany funkcjonowania całej rodziny – zaznaczyła.
O mechanizmach powstawania obrażeń mówił mgr inż. Daniel Ołdziej z Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej. W wystąpieniu zatytułowanym „Mierz siły na zamiary” wyjaśnił, że energia uderzenia gwałtownie wzrasta wraz z prędkością pojazdu. Nawet pozornie niewielki upadek przy prędkości osiąganej przez hulajnogę elektryczną może skutkować bardzo poważnymi obrażeniami, a wystarczy niewiele – piasek na drodze, krawężnik czy inna przeszkoda.
Eksperci zgodnie apelowali o rozwagę i odpowiedzialność. Podkreślili, że hulajnoga elektryczna jest pełnoprawnym środkiem transportu, a nie zabawką. Korzystanie z niej wymaga przestrzegania przepisów ruchu drogowego, dostosowania prędkości do warunków jazdy oraz obowiązkowego stosowania środków ochrony indywidualnej, przede wszystkim kasku.
Szczególną rolę w zapobieganiu wypadkom odgrywają rodzice i opiekunowie. To oni mogą kształtować właściwe nawyki oraz uczyć dzieci odpowiedzialnego zachowania na drodze.
Dzisiejszy briefing był także okazją do zwrócenia uwagi na potrzebę prowadzenia szeroko zakrojonych działań edukacyjnych i profilaktycznych. Lekarze Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku podkreślają, że zwiększanie świadomości zagrożeń związanych z użytkowaniem hulajnóg elektrycznych może realnie przełożyć się na zmniejszenie liczby ciężkich urazów i hospitalizacji najmłodszych pacjentów.
Najważniejsze przesłanie spotkania było jednoznaczne: hulajnoga elektryczna może być bezpiecznym środkiem transportu wyłącznie wtedy, gdy korzysta się z niej odpowiedzialnie, zgodnie z przepisami oraz z wykorzystaniem odpowiednich środków ochrony.








